Jej największym marzeniem jest wydanie książki „Z głębi niewidzenia”…


  KILKNIJ

„Kiedy 2 lata temu kończyłam 80 lat, naszła mnie taka oto refleksja:jestem u schyłku życia, a kiedy odejdę z tego świata, nic po mnie nie pozostanie, bo nie mam potomstwa, malować nie umiem, więc może przydałoby się chociaż napisać książkę, z której wyniknęłaby prawda o takim życiu, które choć nie jest proste, można przeżyć wygrywając niejeden los. Książkę moją zatytułowałam „Z głębi niewidzenia”, a zawarłam w niej to wszystko, co mogłoby się przydać innym, by nie popełnili moich błędów, a zwalczone przeciwności życia zachęciły do naśladowania. Książkę pisałam przez 2 lata, ale łatwiej było napisać, niż wydać, bo nie przypuszczałam, że to taka niewyobrażalnie trudna sprawa. Ażeby bowiem wydać tę książkę, trzeba na nią mieć 12 tysięcy złotych, co w moim przypadku nie wchodzi w grę. Wprawdzie wciąż jeszcze pracuję, ale niecałe 3 tysiące, które mam razem z rentą, nie wystarczyłoby nawet na 6 rat po 2 tysiące każda. Zwracam się więc do Państwa z uprzejmą prośbą o finansowe wsparcie, bo tylko wówczas spełni się moje ostatnie marzenie życia, jeśli dla Państwa może mieć znaczenie taka nagroda, jak moja wdzięczność bez granic i radość, że mogłabym podzielić się tym, co mam. Z gorącym pozdrowieniem i serdeczną myślą – Helena Urbaniak”.